UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jaki patos i powaga sytuacji! Nic dodać nic ująć świat tego Pana legł w gruzach. Nadszedł sądny dzień, od 15 lat wyczekiwania wizyta pasażera na dworcu. Kluczowy był cel podróży Malbork, historycznie miasto krzyżackie, miasto odległe. Był to dzień jak każdy inny ale nic nie zanosiło nadchodzącej tragedii. Spojrzał na tablicę, nie mógł uwierzyć 162 minuty opóźnienia, przeliterował to pod nosem z wyraźnym grymasem na twarzy. Jego wiara w PKP runęła w jednej chwili. Gdybym był w Niemczech taka sytuacja nie miała by prawa się wydarzyć pomyślał zasmucony. Poszedł jeszcze uzewnętrznić się na bogu ducha winną Panią w okienku kasowym i napisał jakże mrożącą krew w żyłach historię dla portelu.