UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Pamiętam wizytę w Kaliningradzie (Królewcu)w 2003 roku. „Dom Sowietów” stał w stanie surowym a na dachu rosły nie duże brzozy. Pomyślałem sobie, co to za szkaradztwo w miejscu Zamku. Taka brzydota. Trzeba przyznać, że miasto jest pięknie położone. Po wielkości i bogactwie miasta Królewiec, zostały tylko piękne szerokie ulice. Podziemne przejścia przez ulice miały zerwane schody w środkowej części. Chcąc przedostać się na drugą stronę jezdni trzeba było iść bokami schodów. Starej zabudowy, to jak na lekarstwo. Sklepy, hale targowe przypominały czasy z lat 60-tych w Polsce. Smród w Halach Targowych. Całe połcie świniaków leżały na nie mytych stołach. Na wielkim Placu Targowym namioty w niebiesko białe pasy jak okiem sięgnąć. Między namiotami położone palety drewniany, by nie chodzić po błocie. Przygnębiający widok. Przed Dworcem Głównym kolejowym siedziały babcie i sprzedawały ryby, leżące na gazetach. Odganiając muchy siadające na rybach. Jedna z miłych zaskoczeń, to Hotel w budynku Dworca w dobrym stanie, jak na tamten czas. Dworzec Autobusowy, również przypominał lata 60-te. Port Morski bardzo ładny i wspaniale położony. Ja by zsumować minioną wizytę w dużym mieście. A wielkością przypomina Gdańsk, to miasto wyglądem sprawiło na mnie bardzo przygnębiający widok.

Kondek

Anuluj