UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
@0000000000007 - Wiele osób w Polsce uważa, że podatki to “złodziejstwo” lub “kradzież”. Podobne przekonania przez ostatnie 30 lat wylewały się z mediów i stały się podstawą debaty publicznej w naszym kraju. Każdy kto ośmielił się kwestionować tezę, że tylko niskie podatki są dobre dla gospodarki i społeczeństwa był nazywany “komunistą”. Wiele poprzednich rządów twórczo rozwijało ideę “taniego państwa”. Dlaczego wspominamy o tym dziś? Bo w czasie epidemii “racjonalne oszczędności” wychodzą nam bokiem, a wiele oczu zwróconych jest w stronę organów państwa i instytucji publicznych. Dziś nawet Konfederacja Lewiatan porzuciła wolnorynkowe dogmaty i zachęca rząd do ingerencji w gospodarkę. Dobrze, ale co zwykły obywatel ma z podatków? Na co dzień środki zgromadzone z podatków mogą być przeznaczone na solidne wynagrodzenia dla pielęgniarek, lekarzy i inspektorów sanitarnych. Bez nich bylibyśmy dzisiaj w jeszcze większym kryzysie i to oni są na “pierwszej linii frontu” w walce z koronawirusem. Szkoda, że po latach oszczędzania na ochronie zdrowia i instytucjach publicznych pozostało ich w Polsce znacznie mniej niż potrzebujemy. Niskie płace i wieczne niedofinansowanie ochrony zdrowia sprawiły, że często musieli decydować się na pracę w innych zawodach. W razie epidemii ich umiejętności są trudniej dostępne niż żele antybakteryjne i maseczki. (. .. )
RobertKoliński