UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Krótka historia typowego, naziolskiego PiS-działacza, któremu właśnie urywa się partyjne koryto (to dlatego tacy podenerwowani i zapluci są, to zwykły strach przed rozliczeniem różnych krecioli, kiedy upada reżim - b. dobrze:)"Piotr Dziadul zasługuje na moment uwagi ze względu na ikoniczną polsko-prawicową karierę. Jest kolegą Jacka Kurskiego, którego zna rzekomo z opozycji antykomunistycznej (miał 14 lat w 1989 roku). Za obecnych rządów PiS został prezesem spółki PSSE Media Operator w Pomorskiej Specjalnej Stefie Ekonomicznej. Stracił pracę (razem ze swoją szefową, Aleksandrą Jankowską, dawnym "aniołkiem Kaczyńskiego")po tym, jak do szefa Solidarności w Stoczni Gdańsk powiedział "spie*dalaj ch*ju"i odciął gaz stoczni - jedynemu klientowi spółki. Zanim odszedł, zdążył zatrudnić kilkadziesiąt osób, nie wiadomo do czego, bo ta spółka właściwie niczym poza dostarczaniem gazu i prądu do stoczni się nie zajmowała. "Ten człowiek nie nadaje się do prowadzenia kiosku Ruchu, a co dopiero takiej firmy. Nie umie współpracować z ludźmi i nie powinien pełnić kierowniczego stanowiska"- mówił "Dziennikowi Bałtyckiemu"związkowiec ze stoczni. To nie było pierwsze widowiskowe zwolnienie Dziadula. (. .. )[zdj. Spójrzcie na tę gębę i wzrok tęskniący za rozumem, w Sevres mógłby w gablocie stanąć; ]

RobertKoliński

Anuluj