UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Biedne zwierzątko, że aż serce się kraja I żal nie brać, jak słodko… Problem w tym, że ktoś taki m energię, żeby wybrać się po psa do schroniska, ale brak już na tyle woli, żeby wychować psa, żeby nie ujadał sąsiadom w bloku. Czy schronisko chociaż tresuj psy, żeby nie zakłócały ludziom spokoju w blokach czy ogródkach czy działa na zasadzie "byle się wyzbyć, a reszta nas nie interesuje, ważne, że ma właściciela"? Totalna znieczulica.
StoickiObserwator