UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Byłem kiedyś nauczycielem. Wiem z doświadczenia, że: 1. niektóre dzieci pilnie się uczą 2. niektóre dzieci pracują dużo w domu ugruntowując wiedzę nabytą w trakcie zajęć w szkole 3. rodzice niektórych dzieci interesują się co robią w szkole ich pociechy: sprawdzają postępy w nauce, sprawdzają czy dzieci odrobiły pracę domową 4. przypadków wyżej wymienionych jest mniej niż pozostałych Na podstawie tych informacji zadaję pytanie: Czy lepiej jest zaniżać poziom dla uczniów nie przejawiających cech wyżej wymienionych kosztem tych, którzy te cechy spełniają? Czy lepiej jest nie dać szansy porządnej nauki dziecku ambitnemu i pracowitemu, bo trzeba skupić uwagę na dzieciach z rodzin patologicznych, bądź po prostu olewających sobie sprawy edukacji swoich dzieci? Wiem również, że nawet zaniżając poziom, nikt na tym nie skorzstta. Ani ci "pokrzywdzeni", bo oni po prostu nie posiedli i nigdy nie posiądą nawyku uczenia się, ani tym bardziej ci "lepsi", bo dzięki temu nie będą robili postepów w nauce. Na koniec polecam spytać się tych "sprawiedliwych", do jakich szkół posłali swoje dzieci i wnuki.

m.

Anuluj