UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Teraz do tych wszystkich ktorzy krytykuja wolanie o pomoc Pani Asi.Znam ja osobiscie i pomagam tej kobiecie od pewnego czasu(z ramienia hospicjum)-zanim artykul ten napisala moja kolezanka.Ta kobieta nigdy nienarzekala na stan finansowy,zawsze byla w stanie utrzymac swoja rodzine.O swojej chorobie dowiedziala sie w maju tego roku.Skad miala wiedziec,ze kiedys bedzie w takiej sytuacji zyciowej?Wieszcie mi nawet zebysmy mogli opublikowac ten artykul musielismy ja troche do tego namowic-poniewaz niewierzyla ze ktos w dziejszych czasach bedzie chcial jej pomoc.A takie osoby na cale szczescie sie znalazly.Z tego miejsca chcialabym wszystkim tym osobom w imieniu Pani Asi BARDZO PODZIEKOWAC!!!
M