UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nieprawda, dogadali się, to jest prosty układ. Po wyczynach w Gryfie nie powinien mieć pracy nawet jako wuefista, a tu złapał pana Boga za nogi, tańczy jak mu zagra ksiądz. Ksiądz wiedział, że będzie miał posłusznego podwładnego. Dlatego nie domagał się transferów, bo by wyleciał. To co prezentuje Olimpia pod wodzą tego "trenera"to nie jest piłka nożna i najgorzej, że wszyscy na czele z nim są tego świadomi. Ale liczy się pensja, etat i układ z księdzem.
Musaszi