UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Tylko "Wyspa Estyjska"z tych wszystkich propozycji ma sens, ze względu na historyczne nawiązanie. Wszystko inne to radosna twórczość. Szczególnie ta "Wyspa Brajana Chlebowskiego"- ja wiem, że ludzie lubią takie łzawe, emocjonalne historie, ale pomyślmy trzeźwo - mówimy o nazwie geograficznej, która zostanie w podręcznikach i atlasach na lata, a może wieki. Takie nazwy poświęca się wyłącznie jednostkom naprawdę wybitnym, zasłużonym epokowym (a i nawet wtedy nie brakuje często kontrowersji). Sześciolatek, który zadzwonił na straż to po prostu nie ten format. Zresztą, ani ta historia na czasie (to było 15 lat temu)ani na miejscu (to było w Łodzi - co ma do tego Zalew Wiślany?). Mam nadzieję, że zdrowy rozsądek przeważy nad emocjami i wygra ta opcja, która ma sens. Najlepsze propozycje i tak odpadły w przedbiegach, ale z tych pięciu sensowny wybór jest tylko jeden - Wyspa Estyjska.

Prus

Anuluj