UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
@Dementi - O co innego chodzi - to pogarda, ktora wchodzi na salony i ubiera się w szaty kultury. Czemu to ma służyć? Pamietam spotkanie w ramach ogrodów polityki, gdzie ze sceny lecial stek obraźliwych dla zwykłych ludzi epitetów, a publiczność klaskała. To jest efekt zakamuflowanego kompleksu: "jak dowalę dresom, to będę elitarna", "jak sponiewieram ludzi ze ściany wschodniej, to będę prawie warszawiakiem"itd. To nie ma nic wspólnego z kultura. To jest szczujnia spoleczna zwana kiedys inżynierią.