UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
pojechałem dzis wałem nogatu. żar z nieba i do końca wału nie dojechałem bowiem grzech było nie zejść do wody i z łabędziami nie pływać. Swoją drogą zero wyobraźni miał ten kto zatwierdził budowe drogi wzdłuż nogatu żeby nie zrobić choć 5-7 zatoczek widokowych dla turystów rowerzystów.