UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

@wiadomo - Ja nie jestem rowerzystą, a kierowca. .i nie raz już widziałem, jak rowerzysta sobie robi, co chce na drodze. .. raz jedzie chodnikiem, bo mu tak wygodnie. .. potem zjeżdża na jezdnię, bo dla pieszych jest czerwone i za nic przy tym ma zasadę, że ma ustąpić pierwszeństwa innym użytkownikom ruchu. .. jak mu już się znudzi jeździć jezdnią, to zjeżdża na chodnik, bo akurat nie trzeba czekać na zielone. .. przejazd przez przejście dla pieszych, to już norma. .. bo przecież to się należy rowerzyście. .. totalna swoboda. .. totalna samowola. .. oczywiście, jak się już porusza chodnikiem, to prędkość jest nieograniczona. .. .pieszy to przeszkoda, która ma zejść z drogi, bo przecież pan i władca jedzie. .. walnij takiego na przejściu dla pieszych, po którym przejeżdża, a nie przechodzi, to będziesz największym winowajcom. .. Choć z punktu widzenia prawa na przejściu dla pieszych masz ustąpić pierwszeństwa pieszemu, a nie rowerzyście. .. ile można to tolerować? Owszem. .. kierowcy też mają swoje "za uszami". .. i też można wiele im zarzucić. .. to, co najbardziej mnie dobija, to stawianie samochodu, "jak popadnie i gdzie popadnie". .. nie zmienia to jednak faktu, że mowa w artykule o rowerzystach. ..

Cogitans

Anuluj