UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Miałem podobne zdarzenie. Kredyt na skradziony mi dowód, Fakt zgłosiłem na policję i byłem przekonany że to wystarczy. Jak się okazało nie w naszym "wspaniałym"kraju. O wszystkim dowiedziałem się z pisma od komornika. Odwołania, zażalenia, dwie wizyty w sądzie, cała procedura zajęła 2 lata i masę nerwów, ale na szczęscie prawda się obroniła