UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Mi się udało załapać po chyba 500 telefonie, przez kilka dni od samego rana. 95 % było jako telefon zajęty, te 5% to albo nikt nie odbierał i włączał się automat, który mówił zadzwoń później, tyleże parę sekund później telefon już był zajęty. I w końcu się udało (później puściłem z tego szczęścia totka, ale to już było przegięcie)i mogłem się umówić. Jak przyszedłem do urzędu, była tylko jedna osoba oczekująca, a tak pusto. Miałem jeszcze 10 minut oczekiwania. Okazało się, że chyba umawiają na tą samą godzinę, bo jak miałem wchodzić poczekalnia była pęłna. Gdzie tu jakaś logika?

Elbing156

Anuluj