UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Gdyby felietony cokolwiek "wnosiły "można byłoby na nich latać niczym balonami. Niestety, ale jedynie i co najwyżej felietony Pani Kasprzyckiej robiły w balona grono jej zwolenników. Sądzących, że słowa krytyki i niechęć do obecnej władzy może wywołać cokolwiek. Niektórzy twierdzą że dzień bez felietonu Pani Kasprzyckiej jest dniem straconym. I to jest prawdziwy kabaret. Bo po pierwsze oprócz ciągłej krytyki Wróblewskiego i wychwalania ludzi typu Pani Kidawy, Budki i Trzaskowskiego nie było w pisanych przez autorkę artykułach nic szczególnego. A, że władza jest leniwa i nic nie umie, to przecież każdy wie bez felietonu. Wystarczy cofnąć się do poprzedników tej władzy i podobieństwo jest uderzające. Niczym pięść w nos. Chyba pora kończyć z tym zastrzeżeniem, że mimo tego, że u mnie skarpet pod dostatkiem nigdzie się nie wybieram. Ani bliżej, ani dalej. Chyba, że Klim miłośnik niemoralnego Biedronia będzie próbował zastąpić Panią Kasprzycką, to wówczas wszystko jest możliwe. Nawet emigracja, byle nie do Słupska tak hojnie dotowanego i odłużonego przez premier Kopacz.