UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Bo ksiądz chciałby, żeby każda firma haracze płaciła na sport lokalny. A on w blasku flaszy będzie prezesem wielkiego klubu sportowego. Niuanse takich rozmów miasto, lobby, sponsor w efekcie dotacja nie powinny wychodzić na światło dzienne. Taka tajemnica poliszynela a ksiądz się nakręca, że miasto Elbląg nieskuteczne w pozyskiwaniu sponsorów dla klubu i papla jęzorem o Ostródzie bo coś tam usłyszał i mu żal. Elbląski biznes tak słabo wygląda, że inwestorzy z Ostródy budują u nas a nie my w Ostródzie.