UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wszystkie przytoczone przez Panią historie mają jeden wspólny mianownik, a mianowicie, że taki, a nie inny stan rzeczy utrzymywał się przez długie lata. Dzisiaj też nie widać niestety światełka w tunelu. Lud się nie zerwie. Nie ma na to sił i jest tumaniony czwartą władzą, która na każdej stacji bądź stronie głosi różny przekaz. Dopóki w szeregach radnych będą zasiadać osoby bezpośrednio, bądź pośrednio (mężowie, żony, dzieci, rodziny)zależne pod kątem zatrudnienia od samorządu lokalnego; będzie tak jak jest. A jak jest, każdy widzi i wie. Cóż można zrobić, by na listach wyborczych takich ludzi nie było? Ano nic. .. niestety. Więc pozostaje pisać i pisać i liczyć na cud. Na to, że społeczeństwo kiedyś wyłuska tych "społeczników"z odległych pozycji na listach wyborczych, którzy bez problemu i obaw będą mogli podnieść rękę podczas głosowania tak, jak podpowiada im serducho.
Instruktor WOPR