UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Dzięki Bogu nic grożnego się nie stało ja ostatnio byłem świadkiem wypadku przy ulicy Stawidłowej tam z piątku na sobotę młody kierowca auta osobowego wiozący swoją dziewczynę pędził z taką prędkością , ze skosił znak drogowy i dachował do kanałku,na miejsce przyjechały trzy jednostki straży pożarnej , pogotowie,i dwa radiowozy a ponieważ ranna pasażerka okazała się pracownikiem policji więc nikt niczego nie sprawdzał nie badano ich alkomatem , nie robiono żadnych pomiarów ani nie spisano protokołu i sprawa pewnie ucichła a kto zapłaci za zmarnowany czas tych jednostek? pewnie my podatnicy.Nadmienię że na tej ulicy jest ograniczenie prędkości do 40 km.a tu było dobrze ponad 100.


Anuluj