UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Czegoś nie rozumiem, jak szeroka grupa "walczy"obecnie w Elblągu z koronawirusem? Od kilku dni w naszym mieście nie ma żadnego oficjalnego zakażenia. Czy osoby "walczące"przeszukują ulicę w poszukiwaniu bezobjawowych nosicieli, czy jak? Bo nie wiem jak się walczy z czymś, co jest obecnie niestwierdzone lub niewidoczne. Walczą czekając na stwierdzenie jednego, czy dwóch przypadków?

aabbbb

Anuluj