UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Odwołałem się, sprawę teoretycznie wygrałem, bo praktycznie wyglądało to tak iż jak bym przyjął mandat bez gadania czyli stulił pysk padła kwota 50 zł, gdy odmówiłem wtedy padła kwota 100 zł (bo kolega się pomylił - słowa policjanta), sprawa trafiła do sądu w Malborku, musiałem tam dojechać 3 razy na rozprawy (koszty biletu PKP nie całe 20 w dwie strony * 3), koszty pendrive na którym przedstawiłem dowody - już do mnie pendrive 8 gb nie wrócił wtedy kosztował coś koło 30 pln. Na rozprawy musiałem brać urlop (w sumie teraz nie wiem czemu), reasumując wygrywając sprawę i tak poniosłem koszty podobne do kwoty mandatu - a nawet wyższe gdybym zamknął mordę na początku. Policjanci za nie słusznie nałożony mandat nie ponieśli żadnej odpowiedzialności. Ot takie to sprawiedliwe. Ale dla samej satysfakcji, i min policjantów którzy nagle nic nie pamiętali nic nie wiedzieli, a ich zeznania podważyły moje dowody z kamery o której nie wiedzieli.

Tomasz85

Anuluj