UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Za moich czasów bawiłem się z kumplami na podwórku koło trzepaka i śmietnika i za nic do domu nie chciałem wracać. Potem kolejne pokolenia dzieciaków dostały telefony, tablety, komputery i weszły do wirtualnego świata nie chcąc korzystać ze słońca i zabawy z kolegami na podwórkach, relacje międzyludzkie i zdolność komunikacji uległa zachwianiu. Psycholodzy, pedagodzy, lekarze mówili że to niedobrze, źle, choroby, depresje, wypacza ich świat itd. Teraz politycy i ci sami lekarze mówią żeby cały sposób komunikacji, nauki, pracy całe nasze życie przenieść do netu i że to jest OK. PYTAM gdzie my żyjemy w MATRIXIE czy co bo ja już nie mam pojęcia dokąd ten świat zmierza chyba tylko do upadku