UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Żaden problem. Służę i służyłem temu miastu przez wiele lat. Uczciwie pracuję, oddaję krew, pomagam biednym. Nie robię tego jednak dlatego, żeby po mojej śmierci ktoś pisał mi peany. Robię to dlatego, że tak mnie wychowali rodzice. Znałem prezydenta z różnych stron - z tej, która się teraz podnosi do rangi chwały, bo w naszym kręgu kulturowym nie wypada inaczej. Ale znałem też z zupełnie innej strony i nikt mi nie wmówi, że był to człowiek tylko o złotym sercu.
GUS