UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Weźmy wspomnianą miejscowość Adamowo-Osiedle:)Wyjeżdżając z posesji czasami strach wyjechać, bo potocznie mówiąc "grzeją ile fabryka dała"- oczywiście teren zabudowany ogr. 50 km/h. Dalej jadąc do "starej siódemki "jest znak "STOP"prawie żaden z pojazdów nie wykonuje manewru "stopu", skręcając w prawo na Elbląg na wysokości przystanku autobusowego jest linia ciągła przy której jestem notorycznie wyprzedzany, dalej kilkaset metrów jest ograniczenia do 50 km/h, prawie nikt nie zwalnia jadąc zdecydowanie szybciej. Wjeżdżając już na teren Elbląga mamy dwie linie ciągłe i ogr. do 50 km/h i jak myślicie, czy kierowcy stosują się do tych ograniczeń? Oczywiście większość nie. I teraz proszę zauważyć niecałe 5 min. jazdy a ile wykroczeń kierowców? Jest jeszcze jedna bardzo ważna sprawa a mianowicie na ws. "starej siódemce"zrobiono z pasa awaryjnego drogę dla rowerzystów, która jest bardzo często zabłacane przez wyjeżdżających rolników z pól uprawnych, więc proszę mi powiedzieć jak po tym błocie mają jeździć rowerzyści a w szczególności jak jest deszczowo i mokro? Więc zapytam, czy tam policyjne patrole nie jeżdżą i nie widzą, co tam się dzieje? Przykładów można mnożyć, właśnie w takich mniejszych miejscowościach na obrzeżach Elbląga.