UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Witold Wróblewski dozywa obecnie końca kariery zawodowej. Wyraźnie widać że funkcja która pełni go przerasta. To już nie te czasy gdy Slonina załatwiał pieniądze. Dzisiaj jest inny układ polityczny, w którym pan Witold nie umie się odnaleźć. To taki prezydent na spotkanie z dziećmi na świetlicy lub otwarcie nowego kiosku z warzywami. Zawiódł go Olsztyn, który roluje Elbląg jak chce przy biernej postawie prezydenta, który infantylnie cieszy się że Gustaw Brzezin dał mu kilka groszy na jakieś tramwaje i trzy biletomaty, sądząc przy tym że nikt w Elblągu nie zauważy jakie miliardy idą na rozwój Olsztyna. Niestety nie ma dzisiaj alternatywy dla niego, zaś referendum i odwołanie Wróblewskiego tylko marazm Elbląga poglebi, tak jak to było po Nowaczyku. Pamiętajmy jednak, że zadłużenie miasta jest efektem ostatnich lat rządów tandemu Slonina - Wróblewski, Nowaczyk przejął je i sobie z tym nie poradził. Wróblewski boryka się zatem z efektami swojej dawniejszej działalności. I to też go przerasta. No cóż, ponad 30 lat u władzy, można skostniec. Stalin tyle nie rządził.