UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Skończy to się tak, iż nadejdzie prywatyzacja TE wymiana całkowita kadry a prywaciarz tak łatwo nie pozwoli na związki zawodowe, i będzie jak w autobusach. Prywatny nazwijmy to inwestor wykupi TE z całą infrastruktórą (kuzyn, brata kogoś tam) za 1 zł. I będą pracować po 10 godz. za pieniądze jakie ustali prezydent z inwestorem, i po kłopocie dla włodarzy. Dla czego autobusy żadna spółka nie strajkuje?? U prywaciarza jak się nie opłaca to zwija interes i koniec (tak jak arriva) niech się miasto martwi - żadnych strajków. Ps. czy miasto "coś ugrało" od Arrivy, za likwidację z dnia na dzień??
Tomasz85