UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Domyślam się, że ten felieton nie jest poradnikiem psychologa pracy o mobbingu. Nie jest jego celem pokazać zjawisko a raczej proceder i skłonić czytelnika do refleksji czy w jego miejscu pracy jest wszystko jak powinno. Autorka operując wysokim stopniem uogolnienia chce powiedzieć, że mobbing jest w konkretnym miejscu pracy w Elblągu, a miejscem tym jak się nietrudno domyśleć jest Urząd Miasta. Łatwo też rozszyfrować kim jest ów "szef szefów" z samej góry. I tak zaczynamy rozumieć skąd w Elblągu tyle tandety, marazm społeczny i gospodarczy i postępująca degradacja miasta. Bo jeśli za realizację zadań biorą się miernoty, których jedyną kwalifikacja jest lizusowstwo i gorliwe potakiwanie premiujacemu to szefowi, to efekt jaki jest każdy widzi. Ludzie z talentami, inteligentni i przedsiębiorczy będą w takim układzie eliminowani przez sitwe miernot. Bo "mleko zasiadając się ma naturę ujawniać prawdę tę dosadną, że wszystkie męty idą w górę a przezroczyste spada na dno".

BEZ ŚCIEM proszę

Anuluj