UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Dzisiaj byłem na mieście i w markecie. Obraz nędzy i rozpaczy. Smutne miny, każdy nerwowy, a w markecie ludzie nieuprzejmi dla siebie i miałem wrażenie, że przy kasach zaraz dojdzie do rękoczynów. Mówię sobie- Chwała Bogu, że w Polsce jest tak restrykcyjny dostęp do broni palnej. Ludzie!! Wy tylko do rodzineczki jak przyjdzie na święta potraficie być mili? Obce osoby to z góry wrogowie? Wy sobie sami te święta niszczycie. Może naprawdę nic się nie stanie jeśli jakiejś potrawy nie będzie bo na półce w sklepie produktu zabrakło. Więcej luzu.

Wesołych

Anuluj