UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Wyprowadzę Pana z błędu- nie jestem lekarzem. Nie mam znajomości w szpitalu. Choć przez częste pobyty- znam niektóre twarze na pamięć. Jeśli znalazłam się na SOR-ze skierowana z Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej- był w tym chyba ważny powód, ponieważ wszystkie badania i konsultacje z specjalistą miałam na cito- co niestety kończyło się na stole operacyjnym. Jednak każdy lekarz, który mnie oglądał był w stanie zorientować się, że takiej pomocy potrzebuję i jestem wdzięczna, bo uratowali mi życie. Widziałam też takich pacjentów jak Pan- którzy reagowali agresją i byli wielce roszczeniowi- choć mogli poczekać. I jak Pan zauważył- nocną i świąteczna opieka zaopatrza na tyle, by pacjent mógł na następny dzień iść do swojego lekarza. A jeśli to coś poważnego- kieruje dalej. Jeśli pacjent rezygnuje z oczekiwania- to raczej umierający nie jest.

Zażenowana takim zachowaniem

Anuluj