UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
NIE ma juz tych staroci z lat 50 z konduktorem sprzedającym bilety i dającym zawsze sygnał do odjazdu pociągając za linkę w syficie Przyczepki były do palaczy, do jeżdżących w ubraniach roboczych Rano był zawsze t łok. a niedziela to wyjazd tramwajem pod sama muszle w B azantarni. Pamiętam z dawnych opowiadań elektryka A. Bubulis jakie mieli codzienne problemy z naprawami tych starych przedwojennych tramwai staroci Kochał ten swój zawód jak i swoje tramwaje p-rzy których przepracował całe życie. tego juz nie ma. Mamy dosc dobre tramwaje
były prac