UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tak mi się wydaje, że stawianie ograniczenia prędkości ma spowodować, że po nocach będzie urządzane masowe polowanie na jadących za szybko. Zastosowano to już pilotażowo na drodze krajowej nr 6 w miejscowości Warszkowo (pare kilometrów przed Sławnem) jadąc w kierunku Szczecina. Na czym polega tzw myk, wyjaśniam: w tejże miejscowości ustawiono oznakowany fotoradar. Oznakowanie jest w stronę Szczecina jak i w stronę Gdyni. Problem polega na tym, że w stronę Szczecina ustawiono na drodze jeszcze ograniczenie prędkości do 40 km/h i nie byłoby w tym nic niestosownego, gdyby nie fakt, że po godzinę 23 prędkość dopuszczalna przed ograniczeniem ustawowo wynosi do 60 km/h a od znaku ograniczenia do 40 km/h do słupa z fotoradarem jest 20 metrów a sam fotoradar aktywuje się przy 47 km/h. Fotoradar błyska co chwilę. Natomiast jadąc w stronę Gdyni nie ma już ograniczenia znakiem i w nocy dozwolona prędkość jest przy fotoradarze dopuszczalna do 60 km/h. Z czego to wynika. Z tego, że od dwóch lat nie ma możliwości robienia zdjęć od tylu pojazdu więc i bezpieczeństwa pieszych w stronę Gdyni nie należy tak skwapliwie pilnować. GDKiA którzy zarządza ruchem na tej drodze nie widzi problemu. Jak nie wiadomo o co chodzi to zaręczam, chodzi o kasę z fotoradaru, który należy do najbardzej aktywnych. Zastanawiające dlaczego o 2 w nocy na kierunku do Szczecina bezpiecznie jest do 45 a pasem do Gdyni to spokojnie 60 można.
Teżtakmożna