UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Czy ta sprawa ma być dowodem na założenie, że dla chwili przyjemności można się "zeszmacić"(ksiąądz), dla kasy sprzedać kogoś, kto w trudnej dla nas chwili, podał pomocną dłoń(prowokator), a dla zaistnienia w mediach nagrać to wszystko i opublikować. Wszyscy trzej są siebie warci, ale myślę, że zachowanie Stonogi jest najbardziej ohydne. Jeśli dla prwokatora kontakty z księdzem były czymś trudnym i z jakichś powodów nie mógł ich zakończć, to trzeba było iść z tym do biskupa lub do prokuratury i nieurządzać pokazowej "szopki". Brak słów, jak nisko można upaść.

babunia

Anuluj