UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

w całej tej tragedii jest taki pozytyw że faktycznie trafiliście na porządny zespół ratowników bo w moim przypadku było zupełnie odwrotnie, ledwo uszedłem z życiem. na SOrze okazało się że mam ostre zapalenie otrzewnej a zonie sugerowali żeby się zemną pożegnała a z pogotowia mówili mi że mnie nie zabiorą bo udaję żeby nie iść do pracy. Więc zupełnie odwrotnie do Pani autorki listu postrzegam ratowników. Współczuję Pani oraz żonie i dzieciom zmarłego ale ten artykuł właśnie mnie zmotywował żeby odgrzać moją sprawę którą uznałem za zamkniętą i mam nadzieję że uda mi się pociągnąć do odpowiedzialności cały ten zespół ratowników który odmówił mi przewiezienia do szpitala, nabijali się ze mnie i mojej żony że ściemniamy i straszyli konsekwencjami nie uzasadnionego wezwania pogotowia a ostatecznie zaproponowali mi że mogą mnie przewieść na sor ale muszę iść sam do karetki. Uwierzcie z pękniętymi flakami i 42 stopnie gorączki ciężko się chodzi. Może któryś z was to czyta który był w pracy 16.06.2016.godz 06:10 jednak nie zostawię tego bez echa mam nadzieję że się nie przedawniło.

Luc.

Anuluj