UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Czasami ogromnie trudno jest pogdzić się z odejściem kogoś, kto w naszym życiu zapisał się w szczególny sposób. Nie myślę teraz o bliskich-rodzicach, rdzeństwie, współmałżonku, dzieciach czy innych członkach rodziny. Śmierć tych osób jest dla wielu powodem ogromnego bólu i rozpaczy. Ale zdarza się, że na naszej drodze życia spotykamy człowieka, który wpłynął ogromnie na nasze życiowe postawy. Dla mnie taką wyjątkową osobą był ks. Mieczysław Tylutki-nietuzinkoy kapłan, ogromnie pracowity i zorganizowany, przyjazny każdemu człowiekowi. Jego kazania były niezwykle mądre życiowo, powiedziane bez zbędnego patosu i moralizowania, ale zmuszające do przemyślenia naszego patrzenia na życie. Brak ks. Proboszcza jest już w parafii widoczny. Brakuje sacrum i takiej wyjątkowej atmosfery towarzyszącej nabożeństwom oraz takiego wrażenia, że każdy parafianin jest tak samo ważny. Powiedzenie nad grobem-"będzie nam Ciebie ogromnie brakowało" nie jest w przypadku ks. Mieczysława truizmem.

parafianka

Anuluj