UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Gdyby nie to, że miasto nie jest zabawką, to chętnie widziałbym panią autorkę na stołku prezydenta. I po jednej kadencji spytałbym o te wszystkie sprawy, które porusza w felietonach. Ciekawe, ile byłoby projektów zrealizowanych?I jak poprawiłoby się życie mieszkańców Elbląga?Bo bycie w każdej sprawie "na nie" jest proste. Oczywiście wtedy, kiedy to nie nas rozliczają, tylko my rozliczamy innych.
mm263