UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
W latach mojej młodości, jeśli grupa znajomych wybierała się do lokalu, to można było liczyć na kolegów, jeśli któryś "nadużył". Odstawiało się gościa do domu, nie zostawiało się na pastwę losu.
W latach mojej młodości, jeśli grupa znajomych wybierała się do lokalu, to można było liczyć na kolegów, jeśli któryś "nadużył". Odstawiało się gościa do domu, nie zostawiało się na pastwę losu.