UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A ja trochę z innej beczki. Sytuacja, która bardzo martwi.. bardzo często stoję na światłach z Grunwaldzkiej w lewo- w Mickiewicza/ vis a vis PKS. ZA KAŻDYM razem tramwaj wjeżdżał na skrzyżowanie mimo, że na sygnalizacji była już kreska pozioma. Oczywiście były to przejazdy szybkie, nie na ostatnią chwilę (bo światło pozwalające na wjazd tramwajowi na skrzyżowanie już dawno przestało migać). Ci co zauważą lub znają sytuację- czekają aż tramwaj zejdzie z krzyżówki. Ale już kilka razu widziałam jak auta z mojego pasa ruszyły prawie że wprost pod tramwaj, hamowanie w ostatniej chwili. Motorniczego było stać jedynie na machnięcie ręką w przeprosinach. Czy TE mogłyby się odnieść do tej sytuacji? Czy może potrzeba Wam nagrań by zdyscyplinować swoją kadrę???
Obserwatorka