UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Kiedyś byłem świadkiem takiej scenki: Dwaj panowie (chyba to byli indianie bo oboje mieli czerwone twarze i płaskie nosy) nieśli żeliwną klapę od studzienki (koło byłego WOK), wiecie taką z napisem Elbing... Pan A.: " K...A, już nie daję rady..." Na to pan B. : "Tak , @$#%^, teraz to nie daję rady ,a fino to będziesz chciał pić." Daleko nie uszli, bo złapała ich straż miejska, a tłumaczyli się tak: "Myśmy znaleźli ją (klapę) na trawie" - i to był fakt tylko, że obok trawnika była droga a w drodze studzienka w której pracowali robotnicy. Morał: "Uwaga na czerwonoskórych". PS. Nie wiem gdzie jest najbliższy skup złomu w okolicy, ale czasem tych ludzi podziwiam.

bigshu

Anuluj