UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
VOL.2 Wydaje mi się, że takie podejście to świadoma (bądź nie) ucieczka od głębszej analizy a w przypadku "Pasji" to po prostu szukanie dziury w całym. Na cholerę dyskusje czy biczowie było aż tak brutalne i czy gwoździe, którymi przebito dłonie Jezusa były rzeczywiście tak długie? Faktem jest, że te rzeczy się wydarzyły i to powinno wystarczyć a zastanawianie się nad powyższym to chyba forma ucieczki przed okrutną prawdą. Tu popzwolę sobie przytoczyć słowa Papieża, który po obejrzeniu filmu Gibsona powiedział "Tak było". Jednak znajdą się i tacy, którzy tak jak NEMO powyżej (czy w ogóle widziałeś ten film?) zobaczą tu tylko i wyłącznie, brzydko mówiąc mięso... Ale i ja te mięso widziałem - przyznam, że są to w istocie "mocne sceny" (z drugiej strony bardziej mięsno-krwista jest chociażby "Martwica Mózgu" P.Jacksona czy 2 tysiące innych filmów...), jednak może właśnie dlatego ten film musiał powstać. Współczesny człowiek niemal w wynaturzony sposób uodpornia się na to co się wokół niego dzieje - Nowy Jork, Madryt, kilkaset ofiar i... co z tego? Tak było, jest i pewnie będzie - kto tak na prawdę się tym przejmuje? Być może zbyt okrutnie to generalizuję ale tak to chyba jest w tym świecie, gdzie człowiek jest zdolny zabić za 200 złotych. Myślę, że właśnie dlatego "Pasja" Gibsona w co wrażliwszych homo sapiens powinna uświadomić jak cenne jest życie.
Bekon