UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
VOL.1 Wreszcie. "Pasja" w Elblągu, cała Polska grzmi Gibsonem a u nas 5 III odbyła się wielka premiera... "Piotrusia Pana"! Widocznie te dwa tygodnie to taki konieczny okres przejściowy, tak by film po prrzetarciu szlaków w całej Polsce bezpiecznie się u nas przyjął... >>> Mniejsza z tym, ważne że w ogóle jest. I dobrze bo film to ważny. Nie mówię o tym dlatego, że o "Pasji" jest wielkie halo, bo to Mel Gibson itd. Wydaje mi się, że to film tak istotny w sensie moralnym i artystycznym, że nie można go ot tak po prostu pominąć. I wypowiedź ta nie jest bynajmniej powodowana falą zagorzałej wiary i tego typu rzeczy. Oddźwięk filmu jest raczej uniwersalny, prowokuje poważną dyskusję, zmusza do zastanowienia się nad samym człowiekiem, nad jego destrukcyjną naturą. >>> Pojawia się też coraz więcej głosów, że Gibson wręcz abstrahuje od wierności przekazu i tworzy własną brutalną bajkę, która sprzedaje się lepiej niż ciepłe bułki w Hipernovej. Podobne afery zagrzmiały wokół "Ostatniego Kuszenia Chrystusa" M. Scorsese i to tylko dlatego, że nagle pojawił się ktoś, kto spróbował opowiedzieć bajkę w stylu co by było gdyby... Chrystus uległ pokusom szatana i zszedł z krzyża. CDN.
Bekon