UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tak to prawda, że strach można opanować i mieć nad nim wladzę. Ale pod warunkiem, że się jest posłem, ministrem, czy premierem. Czasem wystarczy ustawić się z wiatrem, lub płynąć z głównym nurtem. Nigdy na odwrotnie. Wówczas to przykre uczucie, jakim jest strach nas nie krępuje i możemy robić rzeczy o ktorych zwykły śmiertelnik, nawet by nie pomyślał. Możemy np. latać sobie z Warszawy do Gdańska celem odwiedzenia rodziny, albo celem wyprowadzenia psa na siusiu. Można też nie przywiązywać żadnej uwagi do tego, jak funkcjonuje państwo pod naszym bokiem i przywódctwem Bo przecież strachy jest nam obcy. I jeśli inni się boją o swoje zdrowie, życie to ich sprawa. Wolni są i niech robią co chcą. Mogą zostać też kim chcą i wówczas taki strach, czy inne obawy, co najwyżej mogą im naskoczyć. Gdzie naskoczyć, też gdziekolwiek. Bo, jak się mówi, bojący szampana nie piją i kawioru niestety nie jedzą.