UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Masz rację - ale po części. Bo owszem rolnicy i to Polscy niszczyli to co za niemca działało. Ale nie obecny rolnik, a jego ojciec lub rzadziej dziadek, za co obecny rolnik "cierpi". Dokładnie to było tak, że w latach po 46 przyjeźdżali tu osiedleńcy przeważnie z okolic Radomia, wchodzili na gospodarstwa wyposażone w wodę z hydroforu prąd mieli z koni chodzących w koło po padoku. I teraz nie wiem, czy nie wiedzieli jak to działa, czy ze złości na niemców po prostu to niszczyli, co skutkowało tym, że jadąc na wakacje do babci w latach 90 (od 46 trochę minęło) wodę przywoziliśmy co rano z mleczarni w Nowym Dworze Elbląskim w kanach, taka wymiana mleko na wodę. I tak było z polami jak wpadli z końmi to orali jak popadnie (często po%) jak najbliżej rowów, jak się pojawiły c360 to jadąc przez pola rów dla nich nie istniał (piszę o rowach nie kanałach głównych). Kosili rowy tak, że z roku na rok rów był łąką, nikt ich nie czyścił nie pogłębiał mimo, że mieli cyklopy lub białoruśki służące do wyworzenia obornika, do czyśczenia rowów się ndawały, ale nikomu to nie było potrzebne, a teraz jest lament. Aaaaa i samo zakopanie Fiszewki w miejscu torowiska nie jest bez znaczenia dla obecnej sytuacji. Ni czynne torowisko, ni przepustowa Fiszewka.

Tomasz 85

Anuluj