UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Urzekła mnie Pani historia i jestem pewien, że jeszcze nie raz i nie dwa będziemy zaskakiwani takimi " weneckimi opowieściami " wszak kanał tuż, tuż. I gdyby nie pochlebstwa mocno naciągane pod adresem PO to wstęp byłby znośny, ale twierdzenie, że PO cudownie i profesjonalnie zachowało się w PE i było równorzędnym partnerem dla tamtejszych bonzów i dzięki temu osiągnęliśmy tak wiele na forum europejskim to chyba jakieś nieporozumienie. Bo chyba nie policzono jakim kosztem i iloma litrami łez osiągnęliśmy ten " cud " A przecież 520 firm, fabryk i zakładów poszło, no własnie gdzie ? Kwidzyn wiadomo w ręce Amerykanów za przysłowiowego dolara, a reszta. .. Nieważne, bo Norman mówi, że Polska jest jak ten koń ciągle się chwieje, ale jeszcze cudem, bo cudem stoi. I według Pani felietonistki nie ma co się czepiać. Bo na złe stany emocjonalne najlepsza jest muzyka i śpiew, a przede wszystkim uśmiech. Więc śmiejmy się ot tak bez przyczyny, albo z tego, że Pani Gelert jest tak pracowita, że nawet o tym nie mówi, bo i po co. Kiedy o tym i tak wszystkim wiadomo. Tym bardziej, że nie ma wielu takich ludzi w PO, jak przyznaje Pani autorka artykułu. Kończąc życzę Państwu spotkania z Felicjanami, ale nie buszującymi tylko pływającymi po morzu, bo buszuje się albo w buszu lub w buszu w Australii. Tymczasem pozdrawiam Gotów i Galów.


Anuluj