UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jednym okiem patrzę na tę doskonale zorganizowaną konwencję PiS. Rozmach, dynamika, znakomicie ułożony program, robiące wrażenie grono eksperckie. Drugim okiem patrzę na tych pałętających się wśród przypadkowych ludzi posłów PO, patrzę na tego Arłukowicza z Nowacką drwiących z prostego człowieka, patrzę na bezradnego i coraz bardziej wściekłego Schetyne, który zapytany o konkret nie potrafi nawet zdania sklecić. I tak się zastanawiam, w którym momencie powstała aż tak ogromna przepaść dzieląca te dwa ugrupowania. Różnica poziomów jest tak potężna, że wydaję mi się aż nierealna.