UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

(. .. ) Prowadząc transformację skutecznie tępiono różne rozwiązania, które miały szanse zakorzenić się w polskim społeczeństwie i mogły zmienić charakter transformacji. Na przykład rozwiązanie nawiązujące wręcz do tradycji „Solidarności”, to własność pracownicza. Co głupsi argumentowali populistycznie, że uwłaszczenie pracowników narusza równość społeczną. Bo na czym uwłaszczyć nauczycieli? Pracownicy Banku Śląskiego zostali uwłaszczeni nie najgorzej i nikomu to nie przeszkadzało. Drugi argument był dużo poważniejszy. Dotyczył on potrzeby dokapitalizowania przedsiębiorstw. I to był realny problem. Tym niemniej istniała pewna ilość zakładów, które mogły podjąć konkurencyjną produkcję, np. Polifarb Wrocław, Pudliszki, Porcelana Wałbrzych. Jednakże tu spółki pracownicze czy spółki dostawców, natrafiały na barierę spłaty kredytów zaciągniętych na modernizację zakładu. Państwo w żaden sposób nie chciało umorzyć zadłużenia. Problem ten znikał jednak natychmiast, gdy przedsiębiorstwo miało trafić w ręce kogoś z nomenklatury lub służb, czy też w wyniku mało przejrzystych machinacji trafiało w ręce inwestora zagranicznego. Podobnie było z instytucją popularnych na zachodzie tzw. credit unions, które w USA są dysponentem ok. 1/3 rynku finansowego. W czasie, gdy na nasz rynek wchodziły coraz to nowe zagraniczne instytucje kapitałowe, konsekwentnie blokowano ich powstawanie, nie wydając odpowiedniej ustawy. Tłumaczono to dbałością o interesy konsumentów. (. .. )

RobertKoliński

Anuluj