UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
(. .. ) Dość przypomnieć, że w pierwszych latach transformacji doszło do gigantycznego załamania ekonomicznego i socjalno-kulturowego. W latach 1991-93 likwidowano średnio 1500 miejsc pracy dziennie, wskaźnik realnych płac odnotował najbardziej drastyczny spadek w historii gospodarczej kraju (w niektórych sektorach nawet o kilkadziesiąt proc. ). Kierując się pobudkami stricte ideologicznymi zdewastowano polską spółdzielczość, na czym ucierpiał nie tylko handel i rolnictwo, ale całe regiony Polski. Stworzono enklawy biedy na post-PGR-owskich obszarach na Podlasiu czy Pomorzu Zachodnim. Jedną idiotyczną decyzją doprowadzono do ruiny osoby niepełnosprawne, które również korzystały najwięcej właśnie na spółdzielczości. Dziś ponad 90 proc. osób z orzeczoną niepełnosprawnością pozostaje bez pracy. Od 1989 roku zlikwidowano kilka tysięcy szkół (tylko w 2006 r. pod nóż poszło prawie tysiąc) oraz blisko 2000 bibliotek (i filii bibliotecznych), nie chcę już pisać o przedszkolach i żłobkach, bo złość i zażenowanie chwytają mnie, gdy tylko o tym myślę. Mam dwójkę małych dzieci, każdy rodzic wie dobrze, co czuję i wie, jak to się odnosi nawet do kryzysowych lat 80.(. .. )
RobertKoliński