UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Śmieszy mnie, że o "porażce Polski, wartości, normalności" piszą zwolennicy PO. Tak, te wyniki są straszliwe złe, ale nie tylko dlatego, że PiS wygrał, ale przede wszystkim dlatego, że duopol PO-PiSowski okazał się silniejszy niż kiedykolwiek i coraz bardziej się wzmacnia. Polacy dali się wyprać, zmanipulować, okopali się w tej swojej popisowskiej wojence polsko-polskiej, że nie widzą nic poza nią. Poza przechylaniem tej samej szali w jedną lub drugą stronę nic nas nie czeka. I TO jest gwoździem do trumny dla normalności, a nie to, w jakiej pozycji się ta szala obecnie znajduje. Konstruktywne komitety poniosły w tych wyborach sromotną klęskę, a trzecie miejsce po POPiSie zajęło ugrupowanie, które oparło swój start o orientację i dobry wizerunek medialny swojego wodza oraz czerstwe teksty o porzuceniu węgla i budowaniu szpitali. Wystarczyło popatrzeć na spoty czy debaty ich kandydatów (tych bardziej "z dołu"), aby sobie na temat "Wiosny" odpowiednie zdanie wyrobić. To już lepiej było głosować na Razem - przy takiej Szuring-Wielgus czy większości tej zbieraniny taki Koliński wypada jak tytan intelektu. Żałosne to jest. Wojenki, wojenki, zero konstruktywności, zero zmiany. Polacy, przegraliście. Może i nie było na kogo głosować, ale i tak dokonaliście wyborów najgorszych z możliwych. Szkoda.
StonogaMiałRację