UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

A dzisiaj ja podbudowany postawą nauczycieli poszedłem do pracodawcy po 1000 podwyżki i usłyszałem, że jak się nie podoba się to pożegnamy się bez żalu i czułych pożegnań. Tak to działa w gospodarce wolnorynkowej. Mamy rynek pracownika nie pracodawcy. Wszędzie brakuje ludzi. Wolny wybór, nikt nikogo na siłę kajdanami do pracy w szkole nie zmusza. Poczuj jeden z drugim jak to jest przestawić się na pracę opartą o wynik. 40 godzinny wymiar pracy i nikt nie pyta jak się nie wyrabiasz, po prostu usłyszysz, że się nie nadajesz. Gdzie liczy się wynik finansowy firmy, rachunek ekonomiczny i tak dalej. No ale kto zrezygnuje z ciepłej posadki w szkole. Złożyli by się pod siebie poznając co to znaczy praca. Tak ja nie poznałem warunków pracy w szkole ale nie jest to wiedza tajemna. Dwie godziny chcieli Wam dołożyć do pensum, wielkie larum, jakim prawem. Rodzice fatalni, dzieci tylko przeszkadzają, program nie taki, wszystko na anty.


Anuluj