UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
@mam - Ja swoją edukację skończyłam w 2006 r. , a szkołę podstawową w 1997 r. Doskonale pamiętam tamte czasy, wspaniałych nauczycieli, z pasją. Nigdy nie musiałam chodzić na korepetycję. A prace domowe zawsze były i nie uważam, że jest w tym coś złego. Dzieci muszą uczyć się przede wszystkim pracowitości. Problem polega na tym, że współczesny nauczyciel nie potrafi prowadzić lekcji albo mu się nie chce. Często dzieci relacjonując mi w domu przebieg lekcji mówią, że oglądały lekcję na tablicach interaktywnych. Po czym nauczyciel zadaje tylko pracę domową, nie dodając nic od siebie do odtworzonego z płyty CD filmu. Gdyby zabrać Wam te wszystkie wspaniałe narzędzia dydaktyczne i dać Wam tylko kredę i tablicę do dyspozycji, to większość z Was nie potrafiłaby przeprowadzić lekcji. Mówiąc więc o jakości polskiej szkoły, zacznijcie od siebie. Znam kilku nauczycieli, którzy ledwo zdali liceum i maturę. Następnie poszli na prywatne studia pedagogiczne, bo na państwową uczelnię się nie dostali. Więc jakimi oni teraz mają być nauczycielami. Nauczyciel powinien być człowiekiem inteligentnym i elokwentnym. A Wy swój poziom pokazaliście podczas strajku, obrażając uczniów i pozostały personel szkolny, który nie przystąpił do strajku!
Joa