UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

"W szarym, zmęczonym kryzysem mieście na peryferiach PRL nagle działo się coś niezwykłego, wręcz surrealistycznego. Wiosną 1985 roku na elbląskiej ulicy można było spotkać znanych z kina i telewizji aktorów, jak Zofię Merle, Jerzego Turka czy Jana Kobuszewskiego. " Czyżby tak było, to jest szaro i ponuro ? O ironio te i tym podobne teksty często rozbrzmiewają w wielu artykułach, jakby na zamówienie, że tamte czasy były straszne. To tak jakby teraz było radośnie, a szczęście i zadowolenie było wszechobecne, a nasze miasto to teraz centrum kultury i sztuki nie mówiąc o randze politycznej lub gospodarczej. Rzecz gustu i pochodzenia, bo jak to powiedział jeden z klasyków zależy kto po jakiej był stronie czyli po ZOMO lub przeciwnej. A co z tymi co nie byli po żadnej z tych stron? Aha w tym czasie po ulicach Elbląga spacerował też Janusz Kłosiński, na ale on stał po stronie ZOMO, więc się nie liczy, bo był także w szarym kolorze.

szroburylury

Anuluj