UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Rowerzyści to w większości święte krowy i roszczeniowi ludzie. Mają gdzieś przepisy. Uważają, że skoro są na drodze dla rowerów, to maja święte wręcz przyzwolenie do jazdy. Jestem za tym, żeby zlikwidować całkowicie, w całej Polsce puszczanie ruchu pieszych i rowerzystów w chwili, gdy zielone światło mają pojazdy na prawo-skręcie. Kierowca autobusu mógł człowieka w ogóle nie widzieć i na nic się zda jego "szczególna ostrożność". W chwili, gdy kierowca autobusu upewnił się, że może jechać i odwraca głowę w kierunku jazdy, rowerzysta pokonuje dziesiątki metrów. To jest technicznie NIEMOŻLIWE, by jakikolwiek kierujący zobaczył wtedy kierującego rowerem. A poza tym, w przepisach jest też zapis mówiący o POWSTRZYMANIU SIĘ OD DALSZEJ JAZDY (gdy ta może prowadzić do niebezpieczeństwa) - rowerzyści jakoś tego nie stosują. Jeżdżę po kraju, widzę to na codzień.
doktor_wieslaw